Unieruchomienie kręgosłupa mit czy konieczność
Przez dziesięciolecia unieruchomienie kręgosłupa było niemal świętym standardem w ratownictwie przedszpitalnym. Każdy pacjent po urazie, zwłaszcza komunikacyjnym, trafiał na deskę ortopedyczną, z założonym kołnierzem szyjnym, często także w materacu próżniowym. Fundamentem tej praktyki była hipoteza, że nawet niewielki ruch po urazie może doprowadzić do uszkodzenia rdzenia kręgowego i opóźnionych deficytów neurologicznych. Ale czy rzeczywiście tak…
